Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
czesc 1
-Invidia! Invidia!!!
-oh Narcyzo jeszcze 5 min przecież są wakacje- mruknełam, poczym zakryła się szczeleni kołdra z nadzieja na kilka chwil błogiego objecia morfeusza...
-Draco idź ja obudź, może ciebie posłucha- rozkazała Narcyza przechodząc obok schodów, z których właśnie schodził blondyn. Zawrócił i ruszył w stronę pokoju pięknej szatynki, poprzez kręte korytarze i zakamarki willi państwa Malfoy’ów.
Otworzył drzwi do pokoju Ridlley’ówny. Naprzeciw wejścia ogromne okno na ¾ ściany, z widokiem na pastwiska i stajnie rodziny, pod którym stało duże łóżko z czarna aksamitna pościelą i ogromem poduszek. A w śród nich leżała zakryta kołdra po czubek nosa młoda panna. Chłopak wszedł do środka, przystanął
-Wiem ze tu jesteś...-Stwierdziłą pełnym przekonaniem, nie wykonując najmniejszego ruchu podążył ku brunetce stanął nad nią.. Ta otworzyła oczy spoglądając na przystojnego blondyna uśmiechającego się szarmancko do niej... Zaczął się zbliżać niczym kochanek ślepo prowadzony przez miłość.. O tak Draco był SWIETNYM aktorem, był juz bardzo blisko.. ,,Czyżbym rozkochała w sobie Dracona bezuczuciowego człowieka??”- Pomyślała z satysfakcja invidia,(choć sam nie była lepsza pod tym względem).O cal od jej ust ona nieprotestowa i nagle uśmiechną się łobuzersko i pokuj wypełnił paniczny śmiech panny Ridlle’y
-Teraz wstaniesz??- Dał brunetce chwile do zastanowienia
-hmm... nie!!!
- no dobra...- i znów pokuj wypełnił śmiech
-no.....do...bar...ju...ż...wsta..je!!!!!!!!!! – mówiła przez łzy
- no!:)
-tak też cię kocham- powiedziała ledwie łapiąc oddech i ze zrezygnowaniem opuściłam ukochane łóżko, podążając ku szafie, usidlam przed nią i....
- a tak właściwie to, po co miałam wstać- olśniona swa inteligencja zapytała z dziwna mina :P
-a jak myślisz??-
-dobra po pierwsze ja nie myślę, po drugie grzecznej panie malfoy, grzeczniej!-
Draco wyczuł ze dziewczyna ma dobry humor i wykorzystał to
Poczuła ze dostała czymś w głowę, czymś miękkim i niedużym
-oż ty!!!!!!!!
i zaczęła się bitwa zachowywali się jak dzieci pomimo swoich 17 lat. przyglądał się im wysoka szczupła blondynka lustrzane odbicie Dracona jednak miał inny noc i usta
- Draco, wydaje mi się ze prosiłam Cię o obudzenie Invidi a nie o duszenie jej poduszka - powiedziała sympatycznie Narcyza
-NO właśnie Draco- Invidia wykorzystała sytuacje i zwaliła blondyna z siebie poczym zwiał do toalety
-i tak cię dorwę!!- krzyczał do drzwi, które zamknęły mu się przed nosem
- Tak, tak wiem Malfoy wiem:) – odpowiedziała bu brązowo oka odkręcając wodę w prysznicu, w której zginęły słowa arystokraty
Dopisek: miałą byc długa i ,,wczoraj" ale jst krótka i dzis poniewa obiecałm to jest a dokomncze ja moze jutro:)
Invidia córka najczystszej z czystych Krwi 9/09/2007 01:45:21 [
Powrót]
Komentuj
Hej! No cudo po prostu! Ale, że ona niby będzie z Malfoyem? Nie... po przecież zbyt oczywiste... No nic... czekam na cd :)
Kelly 2/11/2007 09:57:02
| brak www IP: 91.94.171.20
super opowiadanie!!!
zapraszam do mnie
afrula 30/09/2007 19:35:03
| brak www IP: 83.29.128.38
Podoba mi się! Czekałam i czekałam aż się doczekałam i w kończu mogę zostawić komentarz, bo przecież pod ogłoszeniem zostawiać nie będę... Tylko, proszę, powiedz, że to nie będzie tak: "Invidia zobaczy, że jej ojciec jest zły i ona sama przestanie być zła! Zaprzyjaźni się z Harrym i doączy do Zakonu Feniksa! A potem wspólnie z Harrym zabije Voldemorta!" Poszę! Powiedz, że to nie będzie tak! Czekam na następną część. Mam nadzieje, że tym razem szybciej się ona pojawi... ;) Pozdrawiam :)
uśka 10/09/2007 20:58:56
| brak www IP: 87.96.0.105